Neokatechumenat

Share on facebook
Share on twitter
Share on email
Share on print

Idea i założenia Neokatechumenatu:

Zapoczątkowana w okresie Soboru Watykańskiego II w Hiszpanii. Droga Neokatechumenalna jest duszpasterstwem parafialnym wprowadzającym w chrześcijaństwo. Stanowi drogę nawrócenia, dzięki której można odkryć bogactwo chrztu. Jest narzędziem w służbie biskupów i proboszczów, które w ciągu lat formacji, opartej na lekturze Pisma Świętego i modlitwie w niewielkich wspólnotach, prowadzi do pełni chrześcijaństwa – daje moc przyjęcia Krzyża i miłowania nieprzyjaciół. Na Drogę wstępują ludzie ochrzczeni oraz ci, którzy są dalecy od wiary.

[więcej na stronie: Leksykon wspólnot]

W naszej parafii: Obecnie istnieją cztery wspólnoty neokatechumenalne (najmłodsza powstała w 2018 r.), które przeważnie spotykają się dwa razy w tygodniu. Są to spotkania zwiazane z liturgią Słowa i Eucharystii. Do wspólnoty można wstąpić po wysłuchaniu katechez. Opiekunowie

  • ks. Arkadiusz Świątkiewicz
  • ks. Jerzy Misterski
  • ks. Mateusz Sawiński

Współredaktor tej podstrony

  • Grzegorz Krawczyk

Wielkie morze ludzi, miliardy żyjące na ziemi, są wydawane w ręce innych. Oni zrobią z nimi na co ich stać. Człowiek ujawnia swoją osobowość w sposobie traktowania bliźnich... Widzimy wtedy, jaka miłość z nas emanuje... Dla nas istotne jest to, co człowiek robi z człowiekiem.

Często wam o tym mówiłem. Jak wygnaliśmy cnoty, a na ich miejsce wpuściliśmy namiętności, tak teraz musimy się starać nie tylko wygnać namiętności, ale i wpuścić cnoty i przywrócić im ich właściwe miejsce. Bo cnoty z daru Bożego są nam przyrodzone. Bóg bowiem zasiał w człowieku cnoty już wtedy, gdy go stwarzał

Wielkie morze ludzi, miliardy żyjące na ziemi, są wydawane w ręce innych. Oni zrobią z nimi na co ich stać. Człowiek ujawnia swoją osobowość w sposobie traktowania bliźnich... Widzimy wtedy, jaka miłość z nas emanuje... Dla nas istotne jest to, co człowiek robi z człowiekiem.

Często wam o tym mówiłem. Jak wygnaliśmy cnoty, a na ich miejsce wpuściliśmy namiętności, tak teraz musimy się starać nie tylko wygnać namiętności, ale i wpuścić cnoty i przywrócić im ich właściwe miejsce. Bo cnoty z daru Bożego są nam przyrodzone. Bóg bowiem zasiał w człowieku cnoty już wtedy, gdy go stwarzał