Pielgrzymka do Gietrzwałdu, Stoczka Klasztornego i Świętej Lipki

Share on facebook
Share on twitter
Share on email
Share on print
Autor: Agnieszka Domagała

W dniach 10-11 czerwca 2022 roku odbyliśmy pielgrzymkę do trzech Sanktuariów Maryjnych Warmii i Mazur.

Pierwszym miejscem, do którego dotarliśmy w piątkowy wieczór, był Gietrzwałd – to mała miejscowość na terenie Warmii, gdzie od 27 czerwca do 16 września 1877 roku objawiała się Matka Boża, Są to jedyne objawienia maryjne w Polsce, które kościół wnikliwie zbadał i zatwierdził jako autentyczne. Niepokalana objawiła się tam, aż 160 razy, zwracając się w języku polskim do dwóch niezamożnych dziewczynek- Justyny Szafryńskiej i Barbary Samulowskiej, prosząc o modlitwę różańcową, odnowę moralną narodu, dając pokrzepienie polskim sercom w czasie represji zaborców.

O godzinie 21:00 na Gietrzwałdzkich błoniach, przy kapliczkach, obrazujących sceny Męki Pańskiej, uczestniczyliśmy w Drodze Krzyżowej.

W Gietrzwałdzie miały miejsce jedyne objawienia maryjne w Polsce, które kościół wnikliwie zbadał i zatwierdził jako autentyczne.

Sobotni poranek rozpoczęliśmy Mszą Świętą w bazylice mniejszej pod wezwaniem Narodzenia Najświętszej Maryi Panny. Później był czas na modlitwę indywidualną, wspólne zdjęcie przed kapliczką znajdującą się w miejscu objawień (tuż obok kościoła), spacer po cudowną wodę ze źródełka które Niepokalana pobłogosławiła podczas wspomnianych objawień, „aby chorzy, którzy będą tu przychodzić, czerpać tę wodę, nią się obmywać i pić, mogli otrzymać zdrowie, jeżeli tylko będą ufać Bogu i modlić się.”

W pięknym słońcu opuściliśmy Gietrzwałd kierując się w stronę Stoczku Klasztornego.

Historię tego miejsca opowiedział nam miejscowy kapłan ze zgromadzenia Księży Marianów. W Stoczku przed wybudowaniem kościoła, znajdowała się kaplica z figurką Matki Bożej, która była przedmiotem kultu. Świątynię   wybudowano w 1641 roku w stylu barokowym w formie rotundy, a do kościoła sprowadzono kopię obrazu Matki Bożej Salus Populi Romani z Rzymu, Kult Matki Bożej z każdym rokiem stawał się coraz popularniejszy. Rozbudowywano klasztor i świątynię, dobudowano prezbiterium, w ołtarzu umieszczono obraz przedstawiający Matkę Bożą Pokoju. W trudnym czasie po dekrecie kasacyjnym władze pruskie zamknęły sanktuarium, kościół stał pusty aż do 1841, kiedy w wyniku starań biskupa Hohenzollerna władze oddały świątynię i wznowiono ruch pielgrzymkowy. W 1972 przekazano klasztor i świątyni Marianom. Papież Jan Paweł II kościół Najświętszej Maryji Panny Matki Pokoju w Stoczku Klasztornym włączył w poczet Bazylik Mniejszych.

W trudnym czasie po dekrecie kasacyjnym władze pruskie zamknęły sanktuarium, kościół stał pusty aż do 1841, kiedy w wyniku starań biskupa Hohenzollerna władze oddały świątynię i wznowiono ruch pielgrzymkowy.

Następnie mogliśmy zwiedzić izbę  pamięci Prymasa Stefana Wyszyńskiego  w części klasztornej sanktuarium, które było  miejscem odosobnienia Prymasa w dniach 12.10.1953-6.10.1954. Dla Kardynała uwięzienie w Stoczku przyniosło wiele przemyśleń – było okazją do wewnętrznego doskonalenia i przemiany, która później miała doniosłe zewnętrzne skutki. Stoczkowski akt osobistego oddania się w niewolę Maryi stał się w niedalekiej przyszłości podstawą programu wielkiej nowenny przed Milenium Chrztu Polski i odnowieniem Ślubów Jasnogórskich Narodu.

Po zwiedzeniu izby pamięci i otaczających klasztor ogrodów udaliśmy się w kierunku ostatniego punktu naszego pielgrzymkowego szlaku- do Świętej Lipki. Jest to wieś na Mazurach, w pobliżu Kętrzyna. Pod tą nazwą kryje się bardzo sławne w Polsce sanktuarium Maryjne. Świętolipska bazylika pw. Nawiedzenia Najświętszej Maryji Panny to jedno z najważniejszych zabytków baroku w północnej Polsce. 

Niejaki skazaniec, więziony w lochach kętrzyńskiego kościoła, dzięki interwencji Matki Boskiej wyrzeźbił w drewnie figurkę z Dzieciątkiem. Po jej wykonaniu został uwolniony, a figurkę powiesił na lipie przy drodze z Kętrzyna do Reszla.

Na miejsce dotarliśmy około godziny 14:00 na koncert prezentujący piękne barokowe organy z ruchomymi figurkami. Po obiedzie dowiedzieliśmy się z relacji pana przewodnika, że początki tego Sanktuarium Maryjnego sięgają XIV wieku. Niejaki skazaniec, więziony w lochach kętrzyńskiego kościoła, dzięki interwencji Matki Boskiej wyrzeźbił w drewnie figurkę z Dzieciątkiem. Po jej wykonaniu został uwolniony, a figurkę powiesił na lipie przy drodze z Kętrzyna do Reszla. Umiejscowiona na drzewie Matka Boża słynęła cudami, przez co wybudowano wokół niej kaplicę, która została zniszczona w czasie reformacji. Lipa została wycięta a figurkę utopiono. Dopiero w 1617 roku przystąpiono do renowacji kaplicy, w ołtarzu głównym umieszczono kopię obrazu Matki Boskiej Śnieżnej, to zapoczątkowało rozkwit sanktuarium i budowę obecnego kościoła: ołtarz główny, ołtarze boczne, tabernakulum, organy, freski w kościele i w krużgankach, kuta brama, rzeźby w kamieniu-to stanowi, że Święta Lipka jest „Perłą Baroku” w 1983 świątynia ta uzyskała tytuł bazylki mniejszej.

W godzinach popołudniowych wyruszyliśmy w drogę powrotną, która upłynęła nam na modlitwie i wspólnym śpiewie.

W imieniu pielgrzymów dziękujemy ks. Mateuszowi za duchową opiekę i modlitwę podczas pielgrzymowania oraz za przybliżenie informacji, historii tych miejsc, które zwiedzaliśmy.

Choćby człowiek unurzany był w błocie, nie musi być brudny, tak jak Kościół unurzany w błocie dziejów, nie przestaje być święty. Jeden święty (...) Kościół (...), w którym wzrasta razem pszenica i kąkol. Kościół złożony z grzeszników (...), nie przestaje być Kościołem świętym, bo ma on moc zamienić celników na apostołów, wszetecznice na święte Magdaleny.

Zastanówcie się dobrze, bracia, nad tymi sprawami i uważajcie, abyście nie zaniedbali siebie, bo do wielkich niebezpieczeństw prowadzą nas zaniedbania w rzeczach małych.

Pielgrzymka do Gietrzwałdu, Stoczka Klasztornego i Świętej Lipki

Share on facebook
Share on twitter
Share on email
Share on print

Choćby człowiek unurzany był w błocie, nie musi być brudny, tak jak Kościół unurzany w błocie dziejów, nie przestaje być święty. Jeden święty (...) Kościół (...), w którym wzrasta razem pszenica i kąkol. Kościół złożony z grzeszników (...), nie przestaje być Kościołem świętym, bo ma on moc zamienić celników na apostołów, wszetecznice na święte Magdaleny.

Zastanówcie się dobrze, bracia, nad tymi sprawami i uważajcie, abyście nie zaniedbali siebie, bo do wielkich niebezpieczeństw prowadzą nas zaniedbania w rzeczach małych.