Wirus, który dostosowuje się do wymagań teorii względności

Share on facebook
Share on twitter
Share on email
Share on print

W dalszym ciągu obowiązują nas ograniczenia w dostępie do sakramentów, a szczególnie w ilości osób, które mogą przebywać w kościele. Czy stoją za tym jakieś dowody empiryczne, czy jest to tylko czyjeś widzi mi się?

We Włoszech od 18 maja otwarto kościoły i tam wierni mają zachowywać co najmniej metrowy odstęp.
W Niemczech w kościele może przebywać jedna osoba na 10 metrów kwadratowych, ale nie można śpiewać.
W  Polsce obowiązuje taki sam metraż, ale śpiewać już  wolno.

A jak to się ma do innych wytycznych “kwaterunkowych”? Zapraszam do przeczytania tekstu Marcina Austyna na portalu PCh24.

ks. Arkadiusz Świątkiewicz

Wielkie morze ludzi, miliardy żyjące na ziemi, są wydawane w ręce innych. Oni zrobią z nimi na co ich stać. Człowiek ujawnia swoją osobowość w sposobie traktowania bliźnich... Widzimy wtedy, jaka miłość z nas emanuje... Dla nas istotne jest to, co człowiek robi z człowiekiem.

Często wam o tym mówiłem. Jak wygnaliśmy cnoty, a na ich miejsce wpuściliśmy namiętności, tak teraz musimy się starać nie tylko wygnać namiętności, ale i wpuścić cnoty i przywrócić im ich właściwe miejsce. Bo cnoty z daru Bożego są nam przyrodzone. Bóg bowiem zasiał w człowieku cnoty już wtedy, gdy go stwarzał

Wielkie morze ludzi, miliardy żyjące na ziemi, są wydawane w ręce innych. Oni zrobią z nimi na co ich stać. Człowiek ujawnia swoją osobowość w sposobie traktowania bliźnich... Widzimy wtedy, jaka miłość z nas emanuje... Dla nas istotne jest to, co człowiek robi z człowiekiem.

Często wam o tym mówiłem. Jak wygnaliśmy cnoty, a na ich miejsce wpuściliśmy namiętności, tak teraz musimy się starać nie tylko wygnać namiętności, ale i wpuścić cnoty i przywrócić im ich właściwe miejsce. Bo cnoty z daru Bożego są nam przyrodzone. Bóg bowiem zasiał w człowieku cnoty już wtedy, gdy go stwarzał