Bp Romuald Kamiński: oddajmy się w opiekę Matki Bożej Łaskawej

Share on facebook
Share on twitter
Share on print

Wielebni Duszpasterze,
Czcigodni Diecezjanie!

Dziś obchodzimy Uroczystość Zwiastowania Pańskiego. Ufne „fiat” rozpoczęło historię zbawienia ludzkości. W trudnym dla całego świata czasie pandemii jeszcze bardziej i dosłowniej chcemy za wskazaniem Maryi podążać. Potrzebujemy oddać się w Jej ręce i czynić według słów naszego Pana.

W poprzednich wiekach w obliczu zarazy czy innych zagrożeń lud Warszawy uciekał się w opiekę Matki Bożej Łaskawej Patronki Warszawy i Strażniczki Polski. Takiego Aktu zawierzenia dokonał także św. Jan Paweł II 13 czerwca 1999 roku. Proszę Kapłanów o odmawianie modlitwy, którą wypowiedział Papież, po każdej Mszy Świętej do czasu ustania epidemii. Zachęcam także wszystkich Diecezjan do zawierzania się Matce Bożej Łaskawej w Waszych osobistych modlitwach.

Trwajmy w ufności Panu, nie traćmy ducha i pomagajmy sobie nawzajem!

Matko Boża Łaskawa, chroń Ojczyznę naszą!
Matko Boża Łaskawa, zjednocz serca Polaków!

Otaczam modlitwą i błogosławię

+ Romuald Kamiński
Biskup Warszawsko-Praski

AKT ZAWIERZENIA
MATCE BOŻEJ ŁASKAWEJ
PATRONCE WARSZAWY I STRAŻNICZCE POLSKI

Matko Słowa Wcielonego, Pani Łaskawa, miej w opiece Warszawę, jej mieszkańców i całą naszą Ojczyznę!

Strzeż obecności Twojego Syna w sercach wszystkich ochrzczonych, aby pamiętali zawsze o swej godności ludzi odkupionych krwią Chrystusa, wezwanych do ufności Bogu i do służenia z miłością człowiekowi.

Wypraszaj, Maryjo Twojemu ludowi wytrwałość, której potrzebuje, aby mógł pełnić wolę Ojca niebieskiego i dostąpić spełnienia obietnicy zbawienia.

Niech pod Twoją opieką ziarno świętości, tak bogato posiane na polskiej ziemi, stale się rozwija ożywiane łaską Ducha Świętego i wydaje obfite owoce w kolejnych pokoleniach. Amen

Jan Paweł II
Warszawa, 13 czerwca 1999 roku

Wielkie morze ludzi, miliardy żyjące na ziemi, są wydawane w ręce innych. Oni zrobią z nimi na co ich stać. Człowiek ujawnia swoją osobowość w sposobie traktowania bliźnich... Widzimy wtedy, jaka miłość z nas emanuje... Dla nas istotne jest to, co człowiek robi z człowiekiem.

Często wam o tym mówiłem. Jak wygnaliśmy cnoty, a na ich miejsce wpuściliśmy namiętności, tak teraz musimy się starać nie tylko wygnać namiętności, ale i wpuścić cnoty i przywrócić im ich właściwe miejsce. Bo cnoty z daru Bożego są nam przyrodzone. Bóg bowiem zasiał w człowieku cnoty już wtedy, gdy go stwarzał

Wielkie morze ludzi, miliardy żyjące na ziemi, są wydawane w ręce innych. Oni zrobią z nimi na co ich stać. Człowiek ujawnia swoją osobowość w sposobie traktowania bliźnich... Widzimy wtedy, jaka miłość z nas emanuje... Dla nas istotne jest to, co człowiek robi z człowiekiem.

Często wam o tym mówiłem. Jak wygnaliśmy cnoty, a na ich miejsce wpuściliśmy namiętności, tak teraz musimy się starać nie tylko wygnać namiętności, ale i wpuścić cnoty i przywrócić im ich właściwe miejsce. Bo cnoty z daru Bożego są nam przyrodzone. Bóg bowiem zasiał w człowieku cnoty już wtedy, gdy go stwarzał