Zbiórka na lek dla Michasia Boguckiego

Share on facebook
Share on twitter
Share on email
Share on print

Każdy dzień to walka o życie Michasia Boguckiego, który ma 13 miesięcy i wyrok śmierci w postaci stwierdzonej choroby SMA.

Ratunek może przynieść jedynie terapia genowa, która kosztuje ponad 9,5 mln i może być zastosowana jedynie do wagi dziecka 13,5 kg!!!

Bez leku czeka go pewna śmierć.

Potrzeba ponad 4 miliony! Liczy się każda złotówka!

 

W najbliższą niedzielę wolontariusze będą po każdej Mszy Świętej zbierali do puszek dobrowolne ofiary na rzecz ratowania tego chłopca.

Zachęcamy do otwarcia serc i zabrania ze sobą do kościoła kwoty, którą jesteście Państwo w stanie ofiarować w tym szczytnym i niezwykle ważnym celu!

 Za każdą ofiarę z góry dziękujemy w imieniu Michasia i jego rodziny! Dobro wraca!

Wielkie morze ludzi, miliardy żyjące na ziemi, są wydawane w ręce innych. Oni zrobią z nimi na co ich stać. Człowiek ujawnia swoją osobowość w sposobie traktowania bliźnich... Widzimy wtedy, jaka miłość z nas emanuje... Dla nas istotne jest to, co człowiek robi z człowiekiem.

Często wam o tym mówiłem. Jak wygnaliśmy cnoty, a na ich miejsce wpuściliśmy namiętności, tak teraz musimy się starać nie tylko wygnać namiętności, ale i wpuścić cnoty i przywrócić im ich właściwe miejsce. Bo cnoty z daru Bożego są nam przyrodzone. Bóg bowiem zasiał w człowieku cnoty już wtedy, gdy go stwarzał

Wielkie morze ludzi, miliardy żyjące na ziemi, są wydawane w ręce innych. Oni zrobią z nimi na co ich stać. Człowiek ujawnia swoją osobowość w sposobie traktowania bliźnich... Widzimy wtedy, jaka miłość z nas emanuje... Dla nas istotne jest to, co człowiek robi z człowiekiem.

Często wam o tym mówiłem. Jak wygnaliśmy cnoty, a na ich miejsce wpuściliśmy namiętności, tak teraz musimy się starać nie tylko wygnać namiętności, ale i wpuścić cnoty i przywrócić im ich właściwe miejsce. Bo cnoty z daru Bożego są nam przyrodzone. Bóg bowiem zasiał w człowieku cnoty już wtedy, gdy go stwarzał